NO cóż poczytalam te notki ostatnie ;D i okazalo sie ze smutas ze mnie straszny byL:D. Dziwne patrząc na to z perspektywy czasu wszystko sie jakos ulozylo;d Podziekowac za to chcialam moim bescikom:**** bo to wlasciwie kolo nich sie kręci moj skromny swiat:D. NIe weim jak sobie bez NICH poradze.. one są dla mnie wszystkim co cenne;d. NIE bede ich tak często widywac:( MAM NADZIEJE ZE TE PRZJAZNIE KTORE MAM nie rozpadną sie tylko dla tego ze nie bedziemy mialy ze sobą kontaktu 7h dziennenie 5 razy w tyg +weekendy:D Chcialam powiedziec ze WAS KOCHAM:D
skomentuj (0)oj ostatnio moje zycie to jedna wielka niespodzianka;d rzeczy któe byly oczywiste stają pod znamiem zapytania... a to nie jest fajne..
skomentuj (1)
A w sumie dużo sie działo :D
trzeba zacząc systematycznie pisać;d
Sylwester u Marjana:D No wiec impreza nie zapowiadała sie ciekawie przynajmniej w początkowej fazie jak dla mnie.. mialam jakiś strashnie przytłaczający humor.. Przez mysl przeshło mi nawet wrócic do domu..
Moje best friendy jednak nie pozwoliły mi sie załamać;d i dobrze ;d. Ten sylwester okazał sie najlepshym na jakim byłam :D. Nasha ekipa bawiła sie do hitów typu "tancz nie żaluj podlogi" pierwshy raz biesiadna muzyka stała sie podstawowym składnikiem listy utworów. Gdy wybiła 00;00 wyshlismy przed dom :D mało nie zabiła nas fajerwerka :D miłe uczucie jak nic ;d, Najfajniejsi jednak byli obcy ludzie- podeshli do nas i dali nam butelke shampana :D powiedzieli ze mamy swiętować razem z nimi:D. Kolejnym punktem była snieżkowa bitwa :D Na koniec wróciliśmy do domq i dalej ciągneliśmy impreze ;d skonczyliśmy o 5;30 :D potem pogadanki :D Ludzie wybili o 6;00.
Ja, Madzia zostałysmy u Marjana i poshłysmy w kime :D. wstałysmy o 10;30 i zaczęło sie sprzątanie ;d Z Madzioriem wróciłysmy do domq koło 13:00, NIe natym jednak skonczył sie nash 1dzien 2006roku :D Wybraliśmy sie paczką na łyżwy i było smieshnie ;D nic tylko to powtórzyć :D
Pozdrawiam wshystkich :D:*********
no wiec tak wczorajshy dzien był ciekawy ;] Miałam spotkać sie z Marjanem, MAdzią, Karo. Wyshło jednak inaczej - nie spotkałysmy Maty nie weim jak to sie stało.. W każdyym razie stwierdziłysmy(Ja,Madzia,Karo) że pojedziemy do Marjana i go ochrzanimy :D Okazało sie jednak ze Mary miała nieciekawie w domciu no i w ogóle było żle, wiec postanowiła "uciec z domu"
Stwierdzam że godziny które mnie przytłączają z reguły są pózno w nocy.. może powinnam wczesniej sie kłasc? nie weim a jesli chodzi o to mushe sie wziąsc w garsc..
*kofffam Marjana, Madzie, Karo:) moje best friendy:*******
no wiec paukosh jest zły, nie dobry, nie ma uczuć, jest cyborgiem- grubym i oblesnym, beznadziejnym okropnym, trutka na shczury _ nic tylko potraktować go młotkiem bo to wshystko jego winaaaaaaaaaaa :(:(;(
skomentuj (1)